Anabell
Obudziłam się bardzo wcześnie. Jeszcze nikt nie wstał, więc postanowiłam iść obudzić Neshi. Ona zawsze ma dobre pomysły. Wstałam z miejsca, ale poczułam, że ktoś pociągnął mnie za ogon. Obwróciłam się i zobaczyłam Katy. Och... Czego ona odemnie chce!?
- Gdzie się wybierasz? - powiedziała moja siostra z chytrym uśmiechem
- A czemu chcesz wiedzieć? Czy to jakieś przesłuchanie? - odpowiedziałam siostrze.
- Ciszej, bo zaraz obudzisz stado. Przyznaj się idziesz po Neshi, aby wyjść z nią. - moja siostra skąś to wiedziała, ale z kąt?
- Widzisz? Miałam racje! Chciałaś wyrwać się z Neshi i zostawić mnie i resztę paczki. - powiedziała siostra
- Słuchaj Katy! Po pierwsze nie chciałam wyrwać się z Neshi, po drugie po resztę też chciałam iść. Ale po ciebie nie, więc wróć do mamy. I puść mój ogon!
- Myślisz, że grzeczne zostanę z mamą? Mylisz się. Wystarczy, że pójdę do mamy i wypłaczę się.
- Ale z ciebie wredna baba! No dobra! Chodź za mną.
Boże... Jak ona mnie denerwóje! Musi iść ze mną, ponieważ nie chcę, aby mama była na mnie zła za to, że niechcę wziąć za sobą tego chodzącego zła.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kilka minut później wszyscy zebraliśmy się w jednym miejscu.
- Dobra co robimy? - zapytał Dogo
- Ja mam genialny pomysł. Chodźmy na granice z Czarną Ziemią. - powiedziała Katy. Nie wiem w co ona chce nas wpakować.
- No... naprawdę świetny pomysł. - powiedziałam z sarkazmem
- Daj spokuj Anabell. - o odezwał się książe
- Dogo ma racje. Co może się stać? - ten Dogo mnie wkurza, jak zwykle trzyma stronę tego Baridiego
- Neshi idziesz ze mną czy wolisz złamać zakaz zbliżania się do granicy?
- No niewiem...
- Anabell mogę na słówko? - powiedziała moja jakrze mądra siostrzyczka. - Dobra chcesz abym poszła do mamy i naskarzyła na ciebie? - powiedziała Katy kiedy doszłyśmy od reszty
- A co niby jej powiesz? Że nie chcę złamać zakazu? Wybacz, ale mama raczej ci nie uwierzy.
- Ach tak? Wiesz jak na ciebie nagadałam mamie po tym wypadku z antylopami.
- Po prostu kłamałaś Katy!
- Och nie! Anabell ja nigby ni kłamie, ale tylko odrobinę przekręcam prawdę.
- Wygrałaś idziemy.
Ja nie wiem co jest daje manipulować sobą. Oby nic się nie stało.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Doszliśmy do granicy. Nasza ziemia była taka piękna, pełna roślin, a ziemia tych czarnych Murzynów była kompletnie zniszczona.
- I widzicie? Nic się nje stało, a dzięki Katy mamy świetną zabawę. Mam racje Dogo? - O! Książe się odezwał!
- Tak... Jak zwykle z resztą.
Zaraz krzaki zaczęły się ruszać. Wszyscy z napięciem oczekiwaliśmy co wyjdzie zza krzaków. Jeśli to jest ktoś z Murzynów to przekichane. Wszyscy oczekiwaliśmy w napięciu. I jak przeczuwałam zza krzaków wyłoniła się pewna lwica. Była cała szara i miała błękitne oczy.
Nie no ja chyba zwariuje już drugi raz pakujemy się w kłopoty.
- Dogo, zrób coś... - Szepnął ksiąrze tchurz do przyjaciela. Baridi nie powinien rządzić nawet jakąś kupą!
- Eee okej. Przepraszam bardzo pani dziwaczko, ale stoi pani przed księciem Magicznej Doliny i chciałbym prosić panią o pozwolenie powrócenia na naszą ziemię.- nie no ja nie mogę. On też nie umiałby rządzoć jakąś głupią kupą.
Ja to załatwię!
- Przepraszam bardzo pani z Murzyńskich ziem, ale dlaczego pani nas nie przepuści. I proszę nie patrzeć tak na mnie!- nie wiem co mi do głowy przyszło, aby tak odezwać się do nieznanej mi osoby.
- Ty niewychowane, beszczelne dziecko! Mamusia nie nauczyła cię dobrego zachowania wobec dorosłych? - już uniosła łapę, aby mi pożądnie przyłorzyć, ale powstrzymało ją pewne lwiątko
- Ciociu nie rób im krzywdy! Proszę!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Notka za nami. Nie ma co się zabardzi rozpisywać, ale mam takie pytanie wolicie krótkie notki, ale częstrze czy dłurzsze rozdziały, ale żadko. Wiem, że przesadziłam z fymi murzynami i tak dalej, ale proszę się nie czepiać, ponieważ Anabell ma dziś zły dzień ze względu na Katy. A teraz pytania.
1. Kim jest to tajemnicze lwiątko?
Pozdrawiam.

MurzynyXD
OdpowiedzUsuńFajna notka.Katy to chyba moja ulubiona postać,taka wredna i do tego manipulatorka,nie ja ją naprawdę uwielbiam!
1.Yyyy...lwiątkiem?
Dobra to czekam na dalszy rozwój historii.
Pozdrawiam
Chyba zmieniam zdanie na temat 1 pytania.
Usuń1.Nie wiem dlaczego ale myślę,że może być to Huzuni.